Przejdź do treści

„Panika sznyclowa” i długie kolejki do szczepień. Powód? Nowe obostrzenia sanitarne w Austrii

Kolejki do szczepień w Austrii
Kolejki do szczepień w Austrii / Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Od poniedziałku w Austrii obowiązują nowe przepisy sanitarne, w myśl których osoby niezaszczepione będą „praktycznie wykluczone z miejsc publicznych”. Nowe obostrzenia wyraźnie zmartwiły mieszkańców. Tamtejsze media mówią o „panice sznyclowej”, która ma swój pozytywny efekt – wyraźnie wzrosła liczba szczepień przeciwko COVID-19.

Reguła 2G w Austrii

W piątek austriacki rząd ogłosił nowe, bardziej rygorystyczne zasady związane z COVID-19, określane jako reguła 2G (Geimpfte – zaszczepieni, Genesene – ozdrowieńcy). Z rozporządzenia, które wchodzi w życie w poniedziałek 8 listopada, wynika, że niezaszczepieni będą „praktycznie wykluczeni z miejsc publicznych” – poinformował w niedzielę Vienna Online. „Do kina, teatru, na koncerty, do fryzjera, do podologa, do studia fitness lub na imprezy sportowe będzie można pójść tylko po zaszczepieniu lub wyzdrowieniu” – dodaje portal.

Nowe zasady przewidują również, że certyfikat szczepienia trzeba będzie okazać, aby spać w hotelu, pójść do kina lub wziąć udział w imprezie, na której pojawi się więcej niż 25 osób.

W myśl reguły 2G ograniczony dostęp do różnych miejsc publicznych mają mieć osoby, które nie są zaszczepione lub przeszły COVID-19 więcej niż sześć miesięcy temu. Szczepienia będą uznawane za ważne, jeżeli od przyjęcia drugiej dawki nie minęło więcej niż dziewięć miesięcy. Zasada 2G dotyczy wszystkich osób powyżej 15. roku życia, wyjątkiem są osoby, dla których szczepienie nie jest możliwe z powodów zdrowotnych. W przypadku młodzieży do 15. roku życia uwzględniany jest certyfikat, wystawiany na podstawie testów przeprowadzanych w szkołach.

Ryzyko zarażenia koronawirusem osoby niezaszczepionej spada  o 44 proc., jeśli jej partner się zaszczepił

„Panika sznyclowa”

Niemiecki dziennik „Bild” informował o tym, że w związku z nowymi obostrzeniami w Austrii wybuchła „Schnitzelpanik”, czyli „panika sznyclowa”. Mieszkańcy martwią się, że nie będą mogli wejść do restauracji i zamówić narodowej potrawy. Austriacy, nie chcąc utracić dostępu do lokali i hoteli, zaczęli tłumnie odwiedzać punkty szczepień. W weekend przed punktami ustawiały się długie kolejki.

„Według służb państwowych wzrost liczby pierwszych szczepień był zauważalny już w ciągu ostatnich kilku tygodni. Jako powód podawano zaostrzenie przepisów w miejscu pracy, a także mającą wkrótce obowiązywać zasadę 2G (tj. ograniczenie dostępu do różnych miejsc dla osób zaszczepionych i wyleczonych z COVID-19)” – komentuje „Kronen Zeitung”.

Od początku tygodnia w Austrii wykonano 213 tys. szczepień. Większość tych przeprowadzonych w sobotę stanowiły dawki przypominające (ponad 17 tys.), a kolejne 4,3 tys. to drugie dawki (w tym dawki przypominające dla osób zaszczepionych jednodawkowym preparatem firmy Johnson&Johnson) – wynika z danych austriackiego ministerstwa zdrowia.

W sobotę ogółem 10,5 tys. Austriaków zdecydowało się na pierwsze szczepienie, w tym 2,2 tys. wiedeńczyków, 2,1 tys. mieszkańców Karyntii, 1,6 tys. osób z Dolnej Austrii i 1,5 tys. z Tyrolu.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.