Pierwszy lek na COVID-19 w tabletce czeka na zatwierdzenie! Wniosek już wpłynął do FDA

się ten artykuł?
Amerykański koncern farmaceutyczny Merck złożył do FDA wniosek o zezwolenie na awaryjne dopuszczenie swojego doustnego leku na COVID-19. Z badań przeprowadzonych przez firmę wynika, że zmniejsza on prawdopodobieństwo hospitalizacji i śmierci z powodu choroby aż o 50 proc. Jeśli zgoda zostanie wydana, będą to pierwsze tabletki na koronawirusa, które będzie można kupić w aptece!
„Nowa broń przeciwko pandemii”
Molnupiravir, nowy lek przeciw COVID-19, mógłby stać się „całkowicie nową i łatwą w użyciu bronią do światowego arsenału skierowanemu przeciwko pandemii„ – podkreśla agencja AP. Najpierw Merck musi jednak dostać zielone światło od Agencji Żywności i Leków w USA (FDA). Na razie wyniki badań są bardzo obiecujące.
Eksperymentalna tabletka przeciw COVID-19, która ma na celu powstrzymanie replikacji wirusa, u pacjentów z wczesnymi objawami choroby zmniejszyła o połowę liczbę ciężkich przypadków wymagających hospitalizacji i zgonów. Ostatnio głos w sprawie postępów w badaniach nad nowym lekiem zabrał też dr Anthony Fauci, główny doradca medyczny prezydenta USA Joe Bidena i dyrektor Krajowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID). Uznał on badania nad eksperymentalnym lekiem za bardzo ważne, a ich wyniki określił jako „imponujące”.
„Nie mogę przewidzieć, jaka będzie decyzja FDA, ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że zrobią to tak szybko, jak tylko będą mogli” – powiedział ostatnio dr Fauci w rozmowie z telewizją CNBC.
Jeśli Merc dostanie zgodę na warunkowe dopuszczenie leku do produkcji, będzie to pierwszy doustny lek na COVID-19, który pacjenci będą mogli kupić w aptece.
Nie tylko Merck
O zgodę na awaryjne dopuszczenie leku przeciw COVID-19, stara się obecnie nie tylko Merck, ale również szwedzko-brytyjska firma AstraZeneca. Przeprowadzone przez ten koncern badania potwierdziły, że koktajl przeciwciał określany jako AZD7442 pomaga zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 lub śmierci na późnym etapie choroby. I tu również wyniki badań mówią o skuteczności na poziomie 50 proc. Co ważne jednak, dotyczą one pacjentów, u których symptomy zakażenia pojawiły się maksymalnie siedem dni przed podaniem leku.
AstraZeneca o zgodę na awaryjne dopuszczenie swojego preparatu zwróciła się do FDA w zeszłym tygodniu. Obie firmy na decyzję instytucji mogą zaczekać nawet kilka miesięcy.
Źródła: AP, CNBC, PAP
Polecamy

Nowy śmiertelny wirus atakuje tuż za naszą granicą. Ogłoszono alert w całym kraju

Koronawirus znów w natarciu, alarmujące dane. „Mamy tyle zakażeń COVID-19, ile jesienią 2020 roku” – ostrzega Paweł Grzesiowski

„Mogą uratować życie i zapobiec paraliżowi w służbie zdrowia”. Lekarze apelują o zakładanie maseczek w przychodniach
