Przejdź do treści

„To jest model matematyczny, nie informacja z przyszłości”. Tomasz Rożek o możliwościach przewidzenia, kiedy skończy się epidemia koronawirusa

Tomek Rożek / archiwum prywatne
Tomek Rożek / archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta ćwiczy
Rozpoczynasz aktywność fizyczną? Możesz łatwo doprowadzić do kontuzji. Jakich błędów nie popełniać?
majtki zabarwione krwią w zlewie
Rusza walka z ubóstwem menstruacyjnym w szkołach. Nowy projekt twórczyń Akcji Menstruacji
Flegmatyk – poznaj jego cechy i znajdź wspólny język
wirus abola
WHO potwierdza: wykryto nowe ognisko eboli. Władze Konga apelują o spokój
Para dziewczyn
„30 twarzy dumy” z okazji Miesiąca Dumy LGBT+. Czerwiec pod znakiem tęczy!

Gdy wpiszemy w Google jego nazwisko, zobaczymy nagłówki: „Koronawirus. Jak długo potrwa ten chaos? Słynny popularyzator nauki zna odpowiedź”. Czy rzeczywiście? W rozmowie z Hello Zdrowie Tomasz Rożek wyjaśnia, czy możemy wyliczyć, kiedy pandemia się skończy. I czy najgorsze jest dopiero przed nami.

Dziennikarz, fizyk i popularyzator wiedzy Tomasz Rożek prowadzi na You Tubie kanał „Nauka. To Lubię”, gdzie od pewnego czasu prezentuje naukowe wyniki badań związane z przebiegiem i trwaniem epidemii koronawirusa. Czytelniczkom Hello Zdrowie tłumaczy, czy pandemia to czysta matematyka. I co modele matematyczne naprawdę mówią o rozprzestrzenianiu się i możliwościach stłumienia wirusa SARS-CoV-2.

Anna Jastrzębska: „Nasze dni są policzone – przez statystyków” – twierdził Stanisław Jerzy Lec. To prawda?

Tomasz Rożek, „Nauka. To Lubię”: Statystycznie rzecz biorąc – tak. Natomiast indywidualnie – nie. Można powiedzieć, że statystycznie mężczyźni w Polsce żyją około 73 lat , ale nie możemy policzyć, ile będzie żył konkretny mężczyzna.

Jak te wyliczenia mają się do koronawirusa?

Statystycznie można wyliczyć, ile zainfekowanych osób będzie następnego dnia. Natomiast nie można powiedzieć, wskazać w tłumie, kto konkretnie zachoruje. Można policzyć, jak epidemia będzie się rozprzestrzeniać – przy założeniu, że wiemy wszystko na jej temat. Ale nie da się wyliczyć, którego dnia się skończy. Bo rzeczywistość jest bardziej złożona.

Wirus jest nowy, nie znamy jego wszystkich cech, zmienna jest pogoda, nie wiemy, kiedy pojawi się jakieś lekarstwo. Być może za chwilę ktoś wpadnie na pomysł, jak poradzić sobie z wirusem w inny sposób. Czyli w największym skrócie: gdybyśmy znali wszystkie zmienne, bylibyśmy w stanie wyliczyć wszystko z dość dużą precyzją.

Ale w tym przypadku wielu zmiennych nie znamy?

To prawda. Nie do końca wiadomo na przykład, jak będą się zachowywali ludzie. W każdej epidemii pojawiają się takie osoby, które z jakiegoś powodu – nie do końca wiadomo z jakiego – zakażają dużo więcej osób niż inne. W przypadku obecnej epidemii mamy bardzo dobrze opisany przykład „pacjentki 31” z Korei Płd., która zainfekowała bodajże 1900 osób. Wystarczy, że pojawi się jedna taka osoba (a matematycznie nie jesteśmy w stanie wyliczyć, czy, kiedy i gdzie się pojawi oraz jakie będzie jej oddziaływanie), by te szacunki wzięły w łeb.

Paweł Grzesiowski

Jak w ogóle tworzy się model matematyczny wirusa, którego prawie nie znamy, który ma tak krótką historią?

Rzeczywiście, danych jest niewiele, więc taki model tworzy się na podstawie modeli już istniejących i działających, na przykład grypy. W tych modelach wprowadzamy zmiany, opierając się na informacjach o koronawirusie, które mamy na chwilę obecną i które ciągle zdobywamy. Już teraz takie modele dają możliwość pewnego przewidywania, a z czasem będą stawały się coraz dokładniejsze. Musimy jednak pamiętać, że to jest tylko model, a nie informacja z przyszłości. Każdy wirus, każda choroby czy zjawisko ma swoją specyfikę. Najlepszym rozwiązaniem jest więc szukanie analogii i zmienianie tych danych, których już jesteśmy pewni.

W jakim momencie jest obecnie Polska, jeśli spojrzymy na krzywą wzrostu zakażeń koronawirusem dla krajów europejskich i azjatyckich?

Jesteśmy mniej więcej trzy tygodnie przed Włochami (czy za Włochami, zależy, od której strony spojrzeć) i mam nadzieję, że włoski scenariusz nie będzie się u nas realizował. Krzywa wzrostu w Polsce jest mniej pionowa niż w wielu innych krajach.

znak stop covid

Ale najgorsze dopiero przed nami?

Krzywa rośnie, nie opada, zatem to, co jutro, będzie gorsze niż to, co dzisiaj. Jesteśmy na linii wzrostu, ale trudno powiedzieć, czy półtora tygodnia, dwa czy trzy tygodnie przed momentem przesilenia. Myślę, że nikt na razie nie będzie próbował tego przewidywać. Tym bardziej, że sprawa jest dynamiczna.

Kilka dni temu weszły w życie nowe przepisy, a każdy taki ruch może spowodować, że krzywa ulegnie lekkiemu spłaszczeniu. Na to wszystko nakładają się jeszcze indywidualne wybory ludzi. Np. jeśli pogoda pogorszyłaby się z dnia na dzień, to więcej osób zostanie w domu. Jeśli zaświeci piękne słońce, na zewnątrz będzie 16 stopni, drzewa zaczną wypuszczać liście, to część osób nie wytrzyma i wyjdzie z domów. To są elementy, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. W związku z tym nie możemy powiedzieć, że – dajmy na to – w przyszłą środę osiągniemy maksimum zachorowań, a potem już będzie spadek.

Obostrzenia wprowadzane przez polski rząd mogą zadecydować o tym, czy pójdziemy drogą Włochów, czy tych krajów azjatyckich, które lepiej sobie poradziły z epidemią?

To jest bardziej skomplikowane. Wydaje mi się, że wprowadzone restrykcje nie tyle przekierują nas z jednej drogi na drugą, ale spowodują powstanie trzeciej, polskiej drogi. We Włoszech, Francji, Hiszpanii obostrzenia wprowadzono bardzo późno, więc tutaj na wstępie jesteśmy w lepszej pozycji. Musimy jednak mieć świadomość, że strategia, którą przyjął polski rząd, jest strategią raczej na przetrwanie niż rozwiązanie problemu. W dłuższej perspektywie nie da się przecież utrzymać wszystkich w izolacji – z różnych powodów, nie wspominając już nawet o kompletnej ruinie gospodarczej, do której taka izolacji może doprowadzić.

Krzywa rośnie, nie opada, zatem to, co jutro, będzie gorsze niż to, co dzisiaj. Jesteśmy na linii wzrostu, ale trudno powiedzieć, czy półtora tygodnia, dwa czy trzy tygodnie przed momentem przesilenia. Myślę, że nikt na razie nie będzie próbował tego przewidywać.

Kraje dalekiej Azji opanowały sytuację nie tylko dlatego, że wprowadzono tam mniejsze lub większe restrykcje. Stało się tak również dlatego, że te restrykcje były wprowadzane w taki sposób, jakiego nikt w żadnym kraju zachodniego świata by nie zaakceptował. Nie sądzę, że ktokolwiek w Polsce, we Francji czy w Niemczech zgodził się na zamykanie miast, patrolowanie ulic przez wojsko, wyłączanie komunikacji i karanie ludzi więzieniem za to, że bezprawnie wychodzą z domu. A w Chinach tak właśnie było. Kierunek, który obrano w innych krajach azjatyckich, na przykład w Korei czy Singapurze, wynikał z doświadczeń, które te kraje zdobyły w czasie poprzednich epidemii, m.in. SARS. Wówczas rozmaite procedury zostały stworzone, zastosowane, przećwiczone, więc teraz mogły zostać po prostu wdrożone.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. W tych krajach wykorzystuje się również mocno informacje cyfrowe, pozyskane z chociażby z telefonów komórkowych: gdzie kto jest, z kim się kontaktował. Pewnie w Polsce służby, gdyby chciały, takie informacje również mogłyby pozyskać, jednak – o ile mi wiadomo – byłoby to nielegalne. Potrzebna byłaby zgoda sądu w każdym indywidualnym przypadku, należałoby pewnie zmienić prawo… No więc, podsumowując, to jest bardziej złożony obrazek.

Anna Cykowska

W krajach, w których nie uda się stłumić wirusa, prognozuje się zakażenie 60-80 proc. populacji. Powinniśmy się przygotować na to, że będzie z nami albo do opracowania skutecznej szczepionki (według prognoz potrzeba na to kilkunastu miesięcy), albo do zachorowania zdecydowanej większości ludzi (i nabycia tzw. odporności populacyjnej)?

Z odpornością populacyjną jest pewien kłopot. Ona zakłada bowiem, że każdy, kto zachoruje, stanie się odporny. A my nie mamy dzisiaj pewności, że z koronawirusem jest tak samo. Są przecież przypadki osób, które zostały zainfekowane po raz drugi. Nie jest ich wiele, ale trzeba by wyjaśnić, jak to działa. Możliwe, że w niektórych grupach społecznych czy etnicznych sytuacja może się rozwijać inaczej – mamy przecież nieco inne genomy, nie jesteśmy identyczni. Na ten moment nie mamy niezbędnych informacji. Stawianie na odporność stadną czy populacyjną na tym etapie nie może być więc poparte naukowymi argumentami.

A możemy przewidzieć, jak długo będzie nam zagrażał SARS-CoV-2?

Nie mogę odpowiedzieć na pytanie, jak długo ten wirus będzie nam zagrażał, tym bardziej, że mamy różne możliwości zdławienia go, nie tylko przez szczepionkę, która – jak się wydaje – mogłaby definitywnie rozwiązać ten problem. Pod warunkiem oczywiście, że ten wirus nie będzie mutował tak jak grypa. Bo trzeba wiedzieć, że SARS-CoV-2 jest wirusem RNA, a wirusy RNA mutują sto razy szybciej i bardziej niż wirusy DNA. Grypa w każdym sezonie jest trochę inna, w efekcie czego, jeśli zaszczepię się w tym sezonie, to niekoniecznie będę odporny w przyszłym.

Pamiętajmy też, że cały czas trwają prace nad wynalezieniem leku. Lek przypuszczalnie mógłby być  równie skuteczny jak szczepionka, a wydaje się, że bliżej nam do znalezienia leku niż szczepionki. Nie możemy też wykluczyć, że wirus nie wygasi się samoistnie na okres lata, nie ma też pewności, że nie powróci jesienią.

Modelowanie nie polega na przewidywaniu przyszłości. Polega na próbie przewidzenia przyszłości, pod warunkiem, że mamy wszystkie elementy układanki. A ten wirus znamy od trzech czy czterech miesięcy, więc nie oczekiwałbym, że wszystko zadziała tak, jak sobie wymodelujemy.

Czyli matematyka nie daje odpowiedzi na wiele pytań.

Oczywiście że nie. Natomiast musimy i chcemy wykorzystywać matematykę do opisu naszego otoczenia, bo język matematyki jest transparentny i przewidywalny. Nie twierdzę, że jest prosty – czasami bywa bardzo trudny, ale da się z niego wyciągać wnioski. Może nam dostarczać argumentów do pewnych działań.

Musimy jednak pamiętać, że modelowanie nie polega na przewidywaniu przyszłości. Polega na próbie przewidzenia przyszłości, pod warunkiem, że mamy wszystkie elementy układanki. A ten wirus znamy od trzech czy czterech miesięcy, więc nie oczekiwałbym, że wszystko zadziała tak, jak sobie wymodelujemy.

Natomiast trzeba modelować, żeby mieć pojęcie, w którą stronę mogą pójść sprawy. Ale zbyt duże przywiązanie do modeli jest błędem, bo może nas sprowadzić na manowce. To tak jak z prognozowaniem pogody – przez to, że jest to bardzo dynamiczny i złożony układ, jesteśmy w stanie pogodę wymodelować na dwa, trzy dni do przodu. Kiedy zaczynamy modelować na siedem dni do przodu, to tak jakbyśmy rzucali monetą.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dziecko w szkole

Koronawirus w Polsce a nauka zdalna. MEN: dzieci nie wrócą do szkół do końca roku szkolnego

starszy mężczyzna w maseczce

„Osoby zbliżające się do setki są niezniszczalne”. 90-latkowie lepiej radzą sobie z koronawirusem niż młodsi seniorzy?

lekarz zakładający rękawiczki jednorazowe

Poradnie specjalistyczne na nowo otwarte. Szpitale jednoimienne powoli wracają do działalności sprzed epidemii

Para starszych osób nad morzem - sanatorium

Koronawirus a sanatoria. Sprawdź, na jakich zasadach będą działać

Krew w worku

„Nie bądź wampir, podziel się krwią”. Łukasz Durajski organizuje nowy challenge zdrowotny

Kobieta na plaży

Koronawirus a plażowanie. Znamy zalecenia Państwowego Zakładu Higieny

Globus a pod nim ręka

Lekarz Dawid Ciemięga pozywa osoby, które atakują prof. Krzysztofa Simona w internecie

Czy dzieci na placu zabaw powinny nosić maseczki?/Rawpixel

Czy dzieci na placu zabaw powinny nosić maseczki? Oto oficjalne wytyczne

Pandemia koronawirusa a restauracje / gettyimages

„Jestem anestezjologiem wszystkich, ładnych i brzydkich. Ale nie będę anestezjologiem kretynów”. Włoski lekarz nie wytrzymał

Psycholog pielęgniarek: Hejt wobec medyków przenosi się na ich rodziny

„Zamiast kulturalnej dyskusji i wspólnego szukania najlepszych rozwiązań jest grupowy lincz”. Psycholog o hejcie wobec pielęgniarek i lekarzy w czasie pandemii

Pandemia koronawirusa w USA - Olivia Grunt przytula babcię

Czy bliskość w dobie koronawirusa jest możliwa? „Time” opublikował zdjęcie, które wzrusza do łez. Poznaj jego historię

Kolejny etap znoszenia restrykcji. „Od soboty wiele się zmieni” – zapowiada premier

Koronawirus w Polsce. Kolejny etap znoszenia restrykcji. „Od soboty wiele się zmieni” – zapowiada premier

Dwie kobiety w maseczkach jadą autobusem i rozmawiają ze sobą

Koronawirus. Dystans 2 metrów nie wystarczy. Zobacz, jak zarażony „obsypuje” wirusem swojego rozmówcę

Kobieta w masce - koronawirus

Tak niskiej liczby osób zmarłych na COVID-19 nie było od tygodni. Do zdrowia wróciły ponad dwa miliony osób

„Nikt bliski nie odprowadził mnie na blok operacyjny. Nikt mnie nie przytulał. Nie było ostatniego pocałunku ani pomachania przez szybę. To było przykre” – mówi Anna Ukielska, która przeszła operację onkologiczną w czasie koronawirusa

Dziewczynka idzie do szkoły w maseczce - koronawirus

Dzieci z klas I-III wróciły do szkół. Sprawdź, na jakich zasadach

Kobiety w maseczkach - koronawirus

Koronawirus w Polsce. Minister zdrowia zapowiada zniesienie obowiązku noszenia maseczek

Polski lek na koronawirusa / istock

Polski lek na koronawirusa coraz bliżej. Badania będą prowadzone w Lublinie

Jaka będzie normalność po koronawirusie?

Jaka będzie normalność po koronawirusie? „Może część z nas za kilka lat będzie pamiętać okres pandemii jako przyjemne «wakacje»” – mówi Stanisław Seidel, psycholog i terapeuta

Fizjoterapeuta tłumaczy, jak ćwiczyć, nie wychodząc z domu. Wałek, krzesło, dywan i kanapa to wszystko, czego potrzebujesz

Jak ćwiczyć, nie wychodząc z domu? „Wałek, krzesło, dywan i kanapa to wszystko, czego potrzebujesz” – mówi fizjoterapeuta Mateusz Mróz

Kobieta na wizycie u fryzjera patrzy się w lusterko, które trzyma w rękach

Przez pandemię koronawirusa klienci poniosą dodatkowe opłaty za usługi? Sprawdziliśmy!

Zwolniona położna: Czułam, jakby ktoś się nade mną znęcał i rozdrapywał rany, które już się zdążyły zabliźnić

Renata Piżanowska, dyscyplinarnie zwolniona położna: czułam, jakby ktoś się nade mną znęcał i rozdrapywał rany, które już się zdążyły zabliźnić

Jak dbać o kręgosłup, pracując w domu?

„Leżenie w łóżku z laptopem na kolanach to bardzo zły wybór” – mówi Ernest Wiśniewski, wiceprezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów. Jak zatem pracować z domu, żeby nie zrobić sobie krzywdy?

„Mam nadzieję, że poprzez to doświadczenie będziemy doceniać parki, lasy, łąki, znajomych, rodzinę, przyjaciół, smak piwa w ogródku ulubionej knajpki, swoje ciało i stan zdrowia” – mówi Joanna Zawadzka, nauczycielka mindfulness

Najpopularniejsze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Płatki kwiatków na otwartej dłoni

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

Truskawki - produkty bogate w błonnik

Błonnik – w czym jest go dużo? Sprawdź, jakie owoce i warzywa są bogate w błonnik

Policzek kobiety z włókniakiem miękkim

Włókniak miękki ‒ jakie są jego przyczyny i jak się pozbyć takich zmian?

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?