Przejdź do treści

Uczestnicy badań przesiewowych na COVID-19 w Zachodniopomorskiem rezygnują po I etapie

Ludzie w maseczkach ochronnych
Uczestnicy badań przesiewowych na COVID-19 w Zachodniopomorskiem rezygnują po I etapie/ Pexels, fot. Gustavo Fring
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

W Zachodniopomorskiem trwa program badań przesiewowych na COVID-19. Jak poinformowała w czwartek rzeczniczka prasowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie Marzena Sutryk, niektórzy po otrzymaniu wyniku dodatniego w pierwszym etapie badania, rezygnują z drugiego.

Program monitorowania zakażenia SARS-CoV-2

W województwie zachodniopomorskim realizowany jest Program Monitorowania i Prewencji Epidemii Koronawirusa SARS-CoV-2 i Choroby Covid-19. Ma on ustalić, ilu mieszkańców Pomorza Zachodniego przechodziło zarażenie koronawirusem, a także ile osób wytworzyło przeciwciała. Z badań mogą skorzystać kobiety między 18. a 59. rokiem życia i mężczyźni w wieku 18-64 lat. Badania są dobrowolne, bezpłatne i dwuetapowe. W pierwszej kolejności wykonywane są testy serologiczne (pobranie krwi). W przypadku dodatniego wyniku, badany kierowany jest do drugiego etapu na testy molekularne (wymaz z gardła).

Program rozpoczął się 5 listopada. Badania mają miejsce w pięciu specjalistycznych szpitalach, w tym Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. Placówka miała wykonać 10 tys. testów w pierwszym etapie i tysiąc w drugim.

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych, jednak nie bez powodu

Badani nie chcą kwarantanny

Rzecznika koszalińskiego szpitala, Marzena Sutryk poinformowała jednak, że z 2 tys. osób, które zakwalifikowano do drugiego etapu, przebadano ok. 1,3 tys. Badani z dodatnim wynikiem w pierwszym etapie rezygnują z dalszych testów.

Tłumaczą, że boją się badania, albo że nie chcą w konsekwencji skazać bliskich, bądź współpracowników ze swojej firmy na kwarantannę, gdy okaże się ostatecznie, że są chorzy na Covid-19 – podała Sutryk.

Przystąpienie do programu jest dobrowolne, zatem nie można zmusić uczestników do dalszych badań. Niesie to znaczne zagrożenie, ponieważ część rezygnujących może rozprzestrzeniać SARS-CoV-2 dalej.

Istnieje ryzyko, że osoba z dodatnim wynikiem w I etapie jest w danym momencie nosicielem koronawirusa. Tym samym stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia innych, z którymi ma kontakt na co dzień – podkreśliła Sutryk.

Szpital apeluje, by ochotnicy podeszli do badania z rozwagą i odpowiedzialnością. W przypadku uzyskania pozytywnego wyniku w pierwszym etapie zaleca poddanie się testom molekularnym oraz izolacji.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.