Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Top 5 leków bez recepty, których lepiej nie łączyć z alkoholem

Top 5 leków bez recepty, których lepiej nie łączyć z alkoholem
Ilustracja: shutterstock
Niektórym z nas zdarza się zapomnieć, że kilka godzin przed wypiciem lampki wina wzięliśmy proszek przeciwbólowy, prawda? Przygotowaliśmy dla was listę najważniejszych lekarstw, które każdy z nas ma w swojej domowej apteczce, a których nie powinniśmy mieszać z alkoholem.

Niejednej osobie zdarzyło się pewnie sięgnąć po tabletkę przeciwbólową, a kilka godzin później pić alkohol albo wziąć leki na dolegliwości bólowe następnego dnia. Choć w tym tekście mowa o kilku, to trzeba napisać jasno: unikajmy łączenia jakichkolwiek leków z alkoholem. Efekt takiego połączenia jest nieprzewidywalny i indywidualny, a zatem decydując się na połączenie leku z alkoholem, wchodzimy na bardzo niepewny grunt. Nawet jeśli zażywamy leki stale, a chcemy wypić choćby symboliczną lampkę szampana na rodzinnej uroczystości, powinniśmy sprawdzić w ulotce, czy substancje czynne wchodzące w ich skład wchodzą w interakcje z alkoholem, a w razie wątpliwości najlepiej będzie poradzić się lekarza lub farmaceuty. „Czytaj ulotki leków i sprawdź, jakie dokładnie substancje zawiera twój lek. Zapytaj farmaceutę, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, czy dany preparat może wchodzić w interakcję z alkoholem” – radzą autorzy raportu „Szkodliwe interakcje. Łączenie alkoholu z lekami” Narodowego Instytutu Nadużywania Alkoholu i Alkoholizmu (NIAAA). Ta wiedza jest na wagę… zdrowia.

Konsekwencje interakcji, czyli co konkretnie?

Jak wynika z raportu CBOS, co jedenasty ankietowany Polak (9 proc.) przyjmował lek mimo dotyczących go przeciwwskazań. Poza tym spora część osób nie czyta ulotek. Nietrudno więc przeoczyć fakt, że danego leku nie powinniśmy mieszać z alkoholem. Skutkiem feralnego połączenia bywają nie tylko ból lub zawroty głowy, nadmierna senność czy wymioty, ale też problemy z sercem, trudności w oddychaniu, a nawet powikłania tak groźne jak krwawienia wewnętrzne. Alkohol może poza tym wzmacniać lub osłabiać działanie lekarstw oraz powodować, że stają się one toksyczne.

Zwłaszcza kobiety są narażone na konsekwencje łączenia alkoholu z lekami – uważają eksperci NIAAA. W ich krwiobiegu alkohol osiąga wyższe stężenie niż u mężczyzn przy tej samej dawce. Dzieje się tak, bo organizm kobiety z reguły zawiera mniej wody, zatem alkohol jest słabiej „rozrzedzony”, a jego stężenie ‒ wyższe. Stąd kobiety są podatniejsze na skutki interakcji leku z alkoholem, np. w postaci uszkodzenia wątroby.

Ważny jest czas. Ryzykujemy nie tylko wtedy, gdy zażywamy lek jednocześnie z alkoholem. Problemy mogą się pojawić, gdy zrobimy to wcześniej albo następnego dnia, co podkreślają autorzy poradnika „Unikaj interakcji żywności z lekami” Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków. 

Przed wami pięć najczęściej stosowanych (na podstawie danych CBOS) leków bez recepty, których nie powinniśmy mieszać z alkoholem:

Paracetamol

To jeden z najbezpieczniejszych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych, jest dostępny bez recepty i powszechnie stosowany. To wszystko prawda, ale jednak nie oznacza, że możemy go zażywać beztrosko. W połączeniu z alkoholem bywa naprawdę groźny, bo może znacznie uszkadzać wątrobę. Dlatego zabijanie bólu głowy paracetamolem np. po zakrapianej imprezie lub bezpośrednio przed nią to kiepski pomysł. Osoby nadużywające alkoholu lub od niego uzależnione powinny wręcz unikać paracetamolu. Trzeba też pamiętać, że paracetamol występuje pod wieloma nazwami handlowymi, jako pojedyncza substancja lub jako jeden ze składników, np. w preparatach na przeziębienie i grypę.

Niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ): kwas acetylosalicylowy, naproksen, ibuprofen

NLPZ to jedne z najczęściej stosowanych leków. Substancje takie jak kwas acetylosalicylowy, naproksen, ibuprofen występują w wielu preparatach na powszechne dolegliwości: bóle głowy, bóle menstruacyjne, objawy przeziębienia i grypy, bóle pleców, stawów i inne stany zapalne. W połączeniu z alkoholem mogą zaszkodzić zwłaszcza naszemu układowi pokarmowemu. Skutkiem interakcji mogą być bóle brzucha, krwawienie z dróg pokarmowych, wrzody, a także przyspieszone bicie serca.

Ranitydyna

Substancja ta występuje w niektórych lekach na zgagę i niestrawność ‒ kto z nas choćby sporadycznie z tego powodu nie cierpi? W połączeniu z alkoholem ranitydyna niekiedy potęguje jego działanie w organizmie. Dlatego jeśli zwykle jeden drink nie robił na nas większego wrażenia, tym razem może nieoczekiwanie ściąć z nóg ‒ w wyniku interakcji możemy upić się szybciej i bardziej. Możliwe jest również odczuwanie przyspieszonego bicia serca.

Leki na kaszel: dekstrometorfan i kodeina

Powszechnie występującym w jesienno-zimowej aurze „wirusówkom” często towarzyszy kaszel. A skoro sezon infekcji właśnie się zaczął i pewnie prędko nie minie, to częściej niż zwykle będziemy przyjmować leki przeciwkaszlowe. Wiele z popularnych środków zawiera dekstrometorfan lub kodeinę ‒ substancje, które po zmieszaniu z alkoholem mogą powodować zawroty głowy, senność, a nawet prowadzić do przedawkowania leku. Dlatego zdecydowanie lepiej odpuścić sobie toasty, jeśli leczymy się preparatami z tymi związkami w składzie. Uwaga, dekstrometorfan i kodeina występują także w innych lekach na przeziębienie i grypę, nie tylko w środkach na kaszel.

Leki przeciwalergiczne

Osoby, które lekarstwa te przyjmują na stałe, pewnie już wiedzą, że łączenie ich z trunkami może być niemiłe w skutkach, prowadząc do senności czy zawrotów głowy, o czym ostrzegają eksperci. Ostrożni powinni być zwłaszcza ci, którzy po raz pierwszy mają do czynienia z lekami przeciw alergii. Na ich ulotkach znajdziemy substancje takie jak np. loratadyna, desloratadyna, cetyryzyna, hydroksyzyna czy feniramina. I znów uwaga na leki przeciw przeziębieniu i grypie ‒ w ich składzie często ukrywają się substancje o działaniu przeciwhistaminowym (łagodzącym objawy alergiczne).

Oczywiście nie wolno zapominać, że alkoholu nie należy mieszać z antybiotykami i chemioterapeutykami. Jak dowiemy się z Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków http://www.antybiotyki.edu.pl/index.php, wypicie alkoholu podczas leczenia antybiotykiem, np. metronidazolem, może wywołać reakcję disulfiramową, która prowadzi do nagromadzenia się w organizmie aldehydu octowego będącego produktem częściowego utleniania etanolu. W rezultacie mogą się pojawić: zaczerwienienie twarzy, kołatania serca, zaburzenia regulacji ciśnienia krwi, ból głowy, złe samopoczucie i osłabienie. Wyjątkowo groźne w połączeniu z alkoholem są także niektóre leki uspokajające, przeciwdepresyjne, wydawane na receptę.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij