Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Co służy kręgosłupowi w podróży

Co służy kręgosłupowi w podróży
Ilustracja: shutterstock

Czeka cię wielogodzinna podróż samochodem albo samolotem? Dla kręgosłupa to prawdziwe wyzwanie... Wiemy, co powinieneś zrobić, żeby i on był zadowolony z tej wycieczki!

Nasz kręgosłup uwielbia ruch i gdyby mógł wybrać sobie ludzkie wcielenie, na pewno zostałby umięśnionym sportowcem, a nie kanapowym leniem. Dlatego podczas dłuższych i krótszych podróży, kiedy jesteś z konieczności unieruchomiony, powinieneś zapewnić mu minimum ruchu. Bo inaczej się zbuntuje i wysiądziesz z auta czy samolotu z bólem, który potrafi skutecznie pokrzyżować wszelkie plany. O to, jak ćwiczyć w podróży, by kręgosłup dotarł do celu w dobrej formie, zapytaliśmy fizjoterapeutę Piotra Turskiego. 

Słuchaj siebie

Zazwyczaj ciało samo sygnalizuje, że przebywa zbyt długo w jednej pozycji. Nie walcz więc, jeśli zaczynasz czuć dyskomfort – to znak, że twoje mięśnie proszą o odrobinę ruchu. Zatrzymaj samochód, w pociągu przejdź się do Warsu, przespaceruj się do toalety i z powrotem. 

– Nawet zrobienie kilku kroków przyniesie ulgę. Gdy nie ma możliwości zrobienia krótkiego spaceru i czeka nas długa podróż na siedząco, starajmy się wiercić i zmieniać położenie nóg, kiedy tylko poczujemy taką potrzebę – mówi Piotr Turski. – Warto też, zwłaszcza jeśli mamy problemy z kręgosłupem, zawczasu zadbać o miejsce podróży. Jeśli to możliwe, siadajmy tam, gdzie będziemy mieć więcej przestrzeni dla nóg ‒ w samolocie przy wyjściu ewakuacyjnym, przy wejściu do przedziału w pociągu. Jeżeli jedziemy na fotelu pasażera w samochodzie, odsuńmy go jak najdalej od deski rozdzielczej, a gdy podróżujemy sami na tylnej kanapie, połóżmy na niej nogi – przynajmniej raz na jakiś czas.

Ćwicz na siedząco

Podczas długiej podróży nawet niewielkie ruchy mięśni przyniosą ci ulgę i zapobiegną przeciążeniu więzadeł spowodowanemu zbyt długim przebywaniem w pozycji siedzącej. Wykonuj mikroćwiczenia, siedząc z wyprostowanymi plecami.

Aby krok po kroku „obudzić” mięśnie, najlepiej zacząć od głowy.
– Wyciągnijmy szyję do góry tak, jakby przez czubek głowy przechodził nam sznurek, za który ktoś pociąga. Policzmy do dziesięciu, pamiętając o oddychaniu, potem rozluźnijmy mięśnie – radzi nasz ekspert. – Możemy wykonywać to ćwiczenie co godzinę, za każdym razem robiąc dziesięć powtórzeń.

W podobny sposób i z taką samą częstotliwością możesz ćwiczyć resztę ciała. Wykonuj małe krążenia barków do tyłu, ściągnij łopatki, napnij mięśnie brzucha, pośladków i łydek.
Żeby ćwiczenia nie trwały przez cały czas podróży, możesz je robić sekwencjami.

– Ćwicząc w podróży, nie wzmacniamy mięśni, tylko staramy się pobudzić do pracy jak największe grupy mięśniowe. Najpierw wyciągnijmy szyję, jednocześnie napinając mięśnie pośladków i ściągając do tyłu łopatki. To aktywizuje prostowniki grzbietu, czyli mięśnie stabilizujące plecy – tłumaczy fizjoterapeuta. – Kolejne ćwiczenie: wciągnij mocno brzuch i unieś pięty do góry, palcami stóp opierając się o podłogę. To pobudzi także mięśnie pośladków, które automatycznie napną się przy tym ruchu. Barki możemy ćwiczyć razem z napinaniem pośladków albo unoszeniem pięt do góry. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij