Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Stres i atopia – toksyczny związek

Stres i atopia – toksyczny związek
Zdjęcie: shutterstock
Skóra i układ nerwowy są ze sobą bardzo silnie związane. Nic więc dziwnego, że wiele dolegliwości skórnych nasila się w wyniku stresu. Jedną z nich jest atopowe zapalenie skóry

Przewlekły stres i złe emocje wpływają niekorzystnie na cały organizm. Obniżają odporność, zwiększają ryzyko pojawienia się stanów zapalnych, nastrojów depresyjnych, dolegliwości bólowych czy problemów jelitowo-żołądkowych. Przede wszystkim jednak negatywnie działają na skórę.

Wynika to z tego, że skóra i układ nerwowy są ze sobą mocno powiązane. Podczas rozwoju zarodkowego kształtują się one z tego samego listka zarodkowego, czyli ektodermy. Skóra jest organem bardzo silnie unerwionym, a na dodatek komórki skóry i ośrodkowego układu nerwowego komunikują się ze sobą za pomocą tych samych substancji – neuroprzekaźników.

Błędne koło

Niemal w każdej chorobie skórnej można się doszukać czynnika stresowego, który ją wywołał lub nasilił. Typowymi dolegliwościami dermatologicznymi spowodowanymi stresem są nadmierne pocenie się oraz świąd i przewlekła pokrzywka. Natomiast chorobami skórnymi, które powstają co prawda pod wpływem czynników biologicznych, ale ich przebieg uzależniony jest od stanu psychiki są: trądzik, trądzik różowaty, a także atopowe zapalenie skóry (AZS). Zazwyczaj u osób dotkniętych tymi schorzeniami po mniej więcej dwóch dniach od stresującego wydarzenia dochodzi do zaostrzenia zmian trądzikowych bądź atopowych na skórze.

A zarówno trądzik, jak i atopowe zapalenie skóry są chorobami znacznie pogarszającymi jakość życia. Nikt bowiem nie lubi mieć szpecących wyprysków na twarzy lub swędzących plam i wykwitów na ciele. Dlatego szacuje się, że co piąta osoba cierpiąca na AZS lub trądzik ma także objawy depresji. W rezultacie jakość życia takiej osoby jest tak samo niska jak osoby chorującej na cukrzycę czy astmę oskrzelową. Zmiany skórne wywołują poczucie stygmatyzacji, prowadzą do wycofania, lęku i obniżenia samooceny. Są zatem źródłem dodatkowych negatywnych emocji i stresu, które na zasadzie błędnego koła pogarszają przebieg choroby skóry. W konsekwencji osoba taka ma ogromne problemy z wyzdrowieniem, gdyż skóra będąca w stanie permanentnego stresu reaguje na leki znacznie słabiej bądź nie reaguje w ogóle. Nawet jeśli uda się zmniejszyć zmiany chorobowe, nawracają one bardzo szybko. Konieczne jest zatem podejście holistyczne i leczenie nie tylko skóry, ale też zestresowanej psychiki.
 
Na podstawie kilku badań prowadzonych wśród pacjentów chorujących na atopowe zapalenie skóry udało się ustalić charakterystyczny dla tych osób profil psychologiczny. Okazało się, że wykazują one znaczny poziom neurotyczności, mają tendencje do tłumienia uczuć, szczególnie agresji, a także do zaprzeczania uczuciom niechęci i gniewu. Grupę tę cechuje też znacznie wyższy poziom lęku niż resztę społeczeństwa.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij