Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Papierowa skóra – tajemnicza choroba

Papierowa skóra – tajemnicza choroba
Ilustracja: shutterstock
„Alergia na dotyk”, „papierowa skóra” – to nazwy, z którymi można się spotkać w internecie. Dotyczyć mają pewnej tajemniczej choroby na pograniczu alergii, choroby skóry, a nawet mającej podłoże psychiczne. Krąży o niej wiele mitów. Na czym polega ta choroba i czy rzeczywiście jest nieuleczalna?

Śledząc fora, na których internauci wymieniają się swoją wiedzą medyczną, można natrafić na tajemniczą chorobę zwaną „papierową skórą”. Objawia się ona tym, że w wyniku dotyku, zadrapania lub otarcia skóra czerwienieje i pojawiają się na niej tajemnicze pręgi, które przypominają ślady po uderzeniu. Wiele osób z taką skłonnością pisze po swojej skórze, a zapisane na niej słowa, znaki i litery rzeczywiście pozostają widoczne nawet przez kilka minut. Brzmi dość mistycznie, tym bardziej że choroba pojawia się… nie wiadomo skąd.

Jest również nieco bardziej rzeczywisty obraz objawów tej choroby. To silne zaczerwienienie skóry, często z lekkim obrzękiem, które mocno swędzi, co wywołuje największy dyskomfort u pacjenta. Nieustanne drapanie się tworzy zamknięty krąg, bo im bardziej podrażniamy skórę, tym większy świąd się pojawia i tym bardziej jest wyczerpujący psychicznie.

Szukając informacji, pierwsze kroki skierowałam do alergologa, pytając, czy istnieje zjawisko „alergii na dotyk”. Niestety, medycyna nie zna takiego pojęcia, a ja zostałam odesłana w poszukiwaniu wiedzy do dermatologa.

– „Papierowa skóra” czy „alergia na dotyk” to pojęcia wykreowane przez pacjentów. Nie ma to medycznego uzasadnienia. Człowiek nie jest uczulony na dotyk, tylko pod wpływem mechanicznego bodźca, czyli np. potarcia, dochodzi do procesu degranulacji komórek tucznych i wydzielenia histaminy, związku, który jest mediatorem stanu zapalnego i który może być wydzielany pod wpływem różnych bodźców – mówi dr Monika Serafin, dermatolog z kliniki Nova Derm.

Okazuje się, że choroba wcale nie jest tak tajemnicza, jakby się mogło wydawać, bo dermografizm jest po prostu rodzajem pokrzywki fizykalnej, dość uciążliwej i niekomfortowej dla chorego, jednak nie ma w niej nic nadzwyczajnego.

- Pokrzywkę możemy mieć pokarmową, fizykalną (np. reakcja na zimno), na ucisk i właśnie na mechaniczne bodźce. Pokrzywka na mechaniczne bodźce nie występuje przy dotknięciu i muśnięciu pacjenta. Jest to potarcie skóry i mocne zadrapanie. W tym miejscu pojawia się obrzęk lub zaczerwienienie skóry, tak jak np. po poparzeniu pokrzywą albo ukłuciu komara – przekonuje dermatolog.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij