Przejdź do treści

Problem z Hashimoto

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, która powoduje przewlekłe zapalenie tarczycy i zaburzenia w wydzielaniu hormonów przez ten narząd. Co trzeba o niej wiedzieć, by móc się skutecznie leczyć?

Paradoksalnie największy problem tkwi w rozpoznaniu Hashimoto. Gdy już zostanie postawiona właściwa diagnoza – terapia hormonalna i zmiany w trybie życia są w stanie zniwelować przykre objawy.

Choroby autoimmunologiczne to grupa schorzeń wynikających z zaburzenia w pracy układu odpornościowego, który zamiast bronić organizm przed infekcjami, wytwarza stan zapalny we własnych tkankach. Do chorób z autoagresji należą m.in. bielactwo, łysienie plackowate, celiakia, reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), choroba Addisona i Biermera (czyli zapalenie śluzówki żołądka z anemią wynikającą z niedoboru witaminy B12), a także właśnie choroba Hashimoto i inne choroby tarczycy (np. choroba Gravesa-Basedowa). Mimo że choroby autoimmunologiczne często współwystępują ze sobą, to zachorowanie na jedną nie przesądza o zachorowaniu na drugą. Ale też leczenie jednej nie wpływa na zniwelowanie objawów drugiej.

Czym jest Hashimoto?

Istotą choroby Hashimoto jest przewlekły stan zapalny tarczycy, który z czasem doprowadza do zniszczenia tego gruczołu. W efekcie tarczyca najpierw produkuje coraz mniej niezbędnych nam hormonów, a w końcu zupełnie przestaje je wytwarzać. Określamy to jako niedoczynność tarczycy. Problem w tym, że jej objawy – zmęczenie, przybieranie na wadze, kłopoty z koncentracją, zaparcia, uczucie słabości mięśni, nieregularne miesiączki, zaburzenia rytmu serca, obniżenie nastroju, częste infekcje, suchość skóry i wypadanie włosów – są mało charakterystyczne. Łatwo je przeoczyć, zrzucić na inne choroby albo powiązać z przemęczeniem, sezonową depresją, osłabieniem wiosennym czy zbliżającą się menopauzą. Dlatego lekarze, którym skarżymy się na takie dolegliwości, często nie zlecają badań mogących przybliżyć do diagnozy niedoczynności, ale zalecają ogólne badania krwi i moczu, sugerują odpoczynek lub zwiększenie aktywności na świeżym powietrzu. Sytuację dodatkowo komplikuje to, że nawet jeśli w końcu będziemy mieli zlecone badania hormonów tarczycy, to bardzo często dadzą one wynik… w zakresie normy. Specjaliści – zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem – stwierdzają więc, że tarczyca jest zdrowa, i uspokajają, że nie mamy powodu do niepokoju. Tymczasem nasze objawy nie ustają. Czy jednak równolegle z badaniem podstawowych hormonów tarczycy dostaliśmy skierowanie na badanie w kierunku przeciwciał przeciwtarczycowych?

Dobre rozpoznanie

Stan zapalny tarczycy i proces jej niszczenia może trwać lata. W tym czasie możemy zauważać coraz więcej symptomów niedoczynności, wyniki badań poziomu hormonu TSH (tyreotropiny) nadal mając bez zarzutu. Tymczasem TSH to niejedyny wyznacznik zdrowia tarczycy. By dobrze zdiagnozować kondycję tego gruczołu, należy wykonać więcej testów. Zbadać: TSH, fT3 i fT4 (wolne hormony tarczycy), PRL (prolaktynę), TPO i TG (przeciwciała przeciwtarczycowe) oraz wykonać USG tarczycy. Do diagnostyki warto dołączyć testy nietolerancji niektórych pokarmów. Chorobie Hashimoto bardzo często towarzyszy nietolerancja glutenu i laktozy. Może zdarzyć się również nadwrażliwość na niektóre warzywa.

Hormony plus dieta

Leczenie niedoczynności tarczycy, także tej wywołanej przez chorobę Hashimoto, polega na podawaniu hormonu tarczycy – lewotyroksyny. Czasami, szczególnie na początkowym etapie terapii, przepisuje się także preparaty przeciwzapalne. Ponieważ jednym z możliwych impulsów wyzwolenia choroby autoimmunologicznej może być niewłaściwa dieta, dlatego lecząc tarczycę, trzeba przyjrzeć się temu, co jemy. Najlepiej usunąć z jadłospisu te produkty, które mogą sprzyjać stanom zapalnym. Należy też zadbać, by proporcje między wartością odżywczą posiłków a ich kalorycznością były najkorzystniejsze, oraz ustabilizować poziom cukru we krwi. Oba te cele osiągniemy, wykluczając z diety węglowodany proste, a zapewniając sobie podaż tych złożonych, oraz włączając do diety jak najwięcej warzyw, białka (w postaci chudego mięsa i nabiału), kwasów omega-3 (np. tłustych ryb morskich) i tłuszczów roślinnych w postaci olejów: lnianego, rzepakowego czy oliwy z oliwek.

Co mają jelita do tarczycy?

Układ odpornościowy działa poprawnie, gdy w organizmie zachowana jest równowaga, zarówno ta fizyczna, jak i duchowa. Wiele badań wskazuje, że bardziej podatne na choroby z autoagresji są osoby żyjące w stresie, cierpiące na depresję lub inne zaburzenia nerwowe. Oprócz dobrej kondycji psychicznej profilaktyką może być dbałość o stan jelit. Stanowią one bowiem pierwszą linię obrony przed patogenami (to w jelitach zgromadzonych jest 80 proc. naszych komórek odpornościowych!), a jeśli źle się odżywiamy, zaburzona zostaje równowaga pomiędzy patogennymi bakteriami jelitowymi a tzw. dobrymi bakteriami. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji, nasze jelita nie działają prawidłowo, nie są wystarczająco szczelne, nie stanowią wystarczająco dobrej bariery przed toksynami. Wtedy do krwiobiegu wnikają grzyby, pasożyty, które mają wpływ na zaburzenie naszej odporności. Kiedy każdego dnia dodatkowo karmimy te już posiadane (np. jedząc dużo cukrów prostych), nasz układ odpornościowy przeciążony codzienną walką z toksynami może stracić orientację i zacząć walczyć sam ze sobą.

Dlatego warto włączyć do jadłospisu produkty zawierające dobroczynne kultury bakterii: fermentowane warzywa (kapustę kiszoną, ogórki kwaszone) oraz produkty mleczne (kefiry, jogurty, maślanki). Stan jelit, a co za tym idzie również tarczycy, często poprawia się po wyeliminowaniu z diety glutenu i laktozy, czyli niefermentowanych produktów mlecznych (mleka), oraz produktów zbożowych z pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa.

Jakich składników nie może zabraknąć, gdy chorujemy na Hashimoto?

Witaminy D3

Jednym z jej zadań jest zapewnienie prawidłowej pracy układu odpornościowego. Wzmacnia bowiem ściany jelit i zwiększa liczbę peptydów zwalczających drobnoustroje.

Selenu

Jego niedobór sprzyja pojawieniu się chorób z autoagresji, a codzienna suplementacja tym składnikiem obniża poziom przeciwciał przeciwtarczycowych. Ale uwaga: suplementacja selenem wymaga konsultacji z lekarzem.

Dobrych bakterii

Stan flory bakteryjnej jelit poprawimy, jedząc kiszonki i fermentowane produkty mleczne (kefiry i jogurty), oraz przyjmując probiotyki. Zwróćmy uwagę, czy preparat jest odpowiednio oznaczony (nazwa rodzaju, gatunku i szczepu), oraz czy bakterie są w odpowiedniej ilości: minimalna liczba to 10⁹ (czyli miliard) na gram. Tylko takie są w stanie przywrócić zdrowie jelit.

Hashimoto a możliwe kłopoty z ciążą

Hormony tarczycy wpływają na poziom estrogenów i progesteronu. Gdy ich produkcja się zmniejsza, cykle stają się nieregularne, a płodność zaburzona. Częściej zdarzają się także poronienia. Uwaga: nie oznacza to, że Hashimoto wyklucza macierzyństwo. Szanse na zajście w ciążę wzrastają wraz z prawidłowym ustawieniem leczenia hormonami tarczycy i przywróceniem równowagi organizmu za pomocą diety.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak się odchudzać, mając 30, 40, 50 i więcej lat?

„Przychodzi baba do lekarza”, czyli cztery specyficzne typy pacjentek

Czy krem może zastąpić botoks?

Jak nie dać się grypie?

Jak odchudzają się kobiety, a jak mężczyźni?

Czy to coś poważnego?

Dopalacze – dlaczego są groźne?

Czy to już choroba?

Kłopotliwe zaburzenia snu

A ty, ile masz problemów na karku?

Letni problem z gardłem

Zaskakujące choroby, które mogą ci się przytrafić na urlopie