Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Ból głowy w podróży

Ból głowy w podróży
Zdjęcie: shutterstock
Pojawia się oczywiście w najmniej odpowiednim momencie. Rozkręca się powoli albo uderza z paraliżującym impetem. Ból głowy może skutecznie uprzykrzyć wakacyjne wojaże. Szczęśliwie mamy sposoby, by go powstrzymać.

Kiedy planujesz wakacyjną podróż, jedną z ostatnich rzeczy, których chcesz, jest… migrena. Niestety, przemieszczając się, stresując, a przy okazji zapominając o podstawowych zasadach, często sami zapraszamy przeciwnika do siebie.

Szalony błędnik

To, co bardzo często doskwiera podróżującym, to chwilowe wahania błędnika. Po dłuższej podróży nasz błędnik zaczyna szaleć, a my odczuwamy nieprzyjemne nudności, bóle i zawroty głowy. Wynika to ze sprzecznych informacji, jakie dostarczane są do naszego mózgu. Jak możemy przeczytać na stronie Stowarzyszenia „Zyskaj Zdrowie”, choroba lokomocyjna, zwana również kinetozą, doskwiera co piątemu podróżnemu. Niestety, najgorzej znoszą ją dzieci. To one są najczęściej narażone na dolegliwości związane z chorobą lokomocyjną. Ale problem nie omija również wielu dorosłych. Objawami choroby lokomocyjnej są silne bóle głowy, mdłości, bóle brzucha, a nawet wymioty. Radą na te dolegliwości jest postój. Gdy stajemy na pewnym gruncie, błędnik wraca do normy. Jeśli podróż jawi nam się jako nieustające cierpienie, skorzystajmy z dostępnych w aptece leków. To powinno przynieść ulgę. Zażycie jednej tabletki na pół godziny przed wyjazdem pozwoli na komfortowe zniesienie podróży.

Oczywiście od lat towarzyszą nam również inne znane metody na walkę z chorobą lokomocyjną. Warto więc pamiętać, by w autobusach i pociągach siadać przodem do kierunku jazdy i jak najdalej od osi kół. Dla odmiany w samolocie lepiej zająć miejsce w okolicy skrzydeł. Co istotne, mając chorobę lokomocyjną, dobrze jest przemyśleć, co zabieramy ze sobą do jedzenia. Nadmiar słodyczy, napojów gazowanych, a także tłuste przekąski mogą tylko pogorszyć stan. Podróż ze zdrową kanapką, owocami i wodą z pewnością będzie łatwiejsza do zniesienia. Istotną kwestią podczas występowania bólu głowy jest regularne jedzenie. Często zapominamy o tym ważnym elemencie w podróży. Osoby narażone na silne migreny są często również wyczulone na światło, intensywne zapachy, głośne dźwięki, a także na różnice temperatur. Przygotowując się do wyjazdu, dobrze zabrać ze sobą do podręcznej torby zatyczki do uszu, maskę na oczy i okulary przeciwsłoneczne. Mogą się przydać.

Bóle samolotowe

Choroba lokomocyjna nie jest jedynym problemem podróżujących. Od wielu lat bóle głowy w samolocie są przedmiotem badań naukowców. Charakteryzujące się silnym kłuciem w okolicy oka, są szczególnie uciążliwe podczas startu i lądowania samolotu. To bardzo powszechne dolegliwości, co w 2012 roku skłoniło włoskich badaczy do prowadzenia starań o zarejestrowanie bólu samolotowego jako odrębnej jednostki chorobowej w Międzynarodowej Klasyfikacji Bólów Głowy. Ciężko jednak lekarzom znaleźć tę właściwą przyczynę. Według jednej teorii bóle samolotowe są związane ze zmianą ciśnienia zatokowego, co jest szczególnie odczuwalne przez pasażerów osłabionych przeziębieniem.

Pod koniec lipca tego roku pojawiły się pierwsze wyniki badań nad bólami samolotowymi przeprowadzonych przez naukowców Uniwersytetu w Aalborgu w Danii na grupie 254 pasażerów Skandynawskich Linii Lotniczych. 8 proc. badanych wykazało objawy bólu samolotowego. Z badań wynika, że nasila się on podczas startu i lądowania samolotu i trwa około 30 min. W większości pomagają środki przeciwbólowe dostępne w aptekach bez recepty, np. paracetamol.

Ból głowy może doskwierać nam bardziej, jeśli nie będziemy pamiętać o nawodnieniu organizmu. W zaleceniach medycznych na lotniskach przeczytamy, że warto zabrać na pokład samolotu wodę mineralną. Dostarczenie minerałów i elektrolitów organizmowi ma zbawienne skutki. Według rekomendacji lekarzy podczas długiej podróży powinniśmy przyjmować ponad pół litra wody na godzinę. W trakcie podróży samolotem jesteśmy dodatkowo narażeni na działanie suchego powietrza, które sprzyja odwodnieniu. Nie chodzi jedynie o zaspokajanie pragnienia. Wodę należy przyjmować regularnie, co powinno pomóc w komfortowym zniesieniu podróży. Dostarczanie organizmowi utraconych minerałów spowoduje poprawę samopoczucia.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij