Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Tajemnicze choroby

Tajemnicze choroby
Zdjęcie: shutterstock
Narkolepsja

Narkolepsja to sen nagły, niekontrolowany, pojawiający się w najmniej pożądanych momentach: w trakcie rozmowy telefonicznej, jedzenia, tańca, wybuchu śmiechu czy stosunku seksualnego. A bywa, że i podczas prowadzenia pojazdu. Wyjątkowość narkolepsji polega na tym, że dotknięte nią osoby zapadają w sen REM nie po upływie 90 minut, lecz natychmiast, bez przechodzenia przez cztery pierwsze stadia snu. Taka „drzemka” trwa około 20 minut i najczęściej spowodowana jest silnymi emocjami. Życie z tą chorobą łatwe nie jest. Leki, które aplikuje się narkoleptykom, to antydepresanty. I pomagają raczej doraźnie. Trzeba być nieustannie czujnym. Umieć wyczuć, kiedy nadchodzi senność, by zdążyć ubiec atak. I zasnąć na własnych zasadach. Spontaniczne zachowania są absolutnie wykluczone, bo mogą wywołać sen. Chorzy – nie z własnej winy – stanowią zagrożenie na drodze. Mogą zasnąć podczas jazdy do pracy, ale i przechodząc przez jezdnię.

Do tej pory nie wiadomo, co powoduje narkolepsję. Wiadomo, że to zaburzenie neurologiczne, niespowodowane chorobami psychicznymi lub problemami psychologicznymi. Najprawdopodobniej na jej wystąpienie wpływ mają czynniki genetyczne. Lekarze wciąż szukają przyczyn tej choroby. Naukowcy ze Stanford University badają związek narkolepsji z białkiem układu odpornościowego, który może wskazywać, że choroba ta ma podłoże autoimmunologiczne. Na wyniki zapewne jeszcze poczekamy.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij