Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Lista Zwycięzców

 

Lista Zwycięzców

z dnia 06 stycznia 2013r.

patuska1811 trudno jest zamienić chłopaka na coś innego ;D Jednak postanowiłam, że zamiast marnować czas na miłość bez przyszłości, to będę zajmować się zaległą lekturą. 

 

Mcfly9 Zachęciłam przyjaciółkę do ćwiczeń i razem ćwiczymy :) Jest super i może jeszcze nie ma jakichś widocznych efektów, ale mamy zamiar dalej ćwiczyć. Najważniejsza jest regularność! Pozdrawiam :) 

 

monique.k.k Udało się! Gorrrrące kakao w wykonaniu ukochanego było idealną nagrodą za punktualność;) Uratowało mnie Wasze '15 minut' :D Pędząc na spotkanie zapomniałam telefonu-i jak wiadomo co za tym idzie zegarka, środka łączności... Jednak dodatkowy czas;D i życzliwi ludzie pozwolili mi zdążyć na czas:)) 

 

halina.trzesiok Trzy kartony? Nie, razem 5. Jeden na rzeczy do śmietnika, dwa na rzeczy do oddania - jak dobrze, że w środę organizują u mnie zbiórkę. Czwarty na rzeczy sentymentalne. I tak, wpatrywałam się w jeden sweter 20 min, słysząc w głowie "Tego nie możesz wyrzucić, w tym pisałaś pierwszy sprawdzian w liceum", "Niee, niee to jest ta bluzka z tego pamiętnego pikniku, wtedy pierwszy raz Cie zobaczył". Ale byłam twarda, 3/4 rzeczy wylądowało w kartonie. Piąty karton - ubrania, które mogę wykorzystać jako szmatki, które w domu zawsze się przydadzą. Moja rada z doświadczenia? Nie wyrzucaj ubrań, co do których bardzo się wahasz. Będą ciągle Ci chodzić po głowie, będziesz o nich myśleć. Warto taki ciuch zostawić. Gwarantuje, że przy drugim podejściu wyląduje w dobrym kartonie :-) Nie wiem czy mam być z siebie dumna. Porządek jest - więc jest dobrze :-) Ale jakoś więcej miejsca w szafie, a te przeceny kuszą..... ;-) 
jaskowiak1 Przynajmniej raz w roku takie porządki przychodzą do mojej głowy,ale zazwyczaj po wyrzuceniu czegokolwiek z szafy ok 99% rzeczy wracało do niej z powrotem. Tym razem udało mi się zredukować te dane do ok. 70%. 1.Znalazło się miejsce dla nowych rzeczy 2.Nie muszę się męczyć przeszukując wszystkie szafy,aby odnaleźć jedną bluzkę. Każda z rzeczy ma swoje odpowiednie miejsce. "Chomikowanie zostawmy chomikom" :) 
Waldek Pracuje w pracy, domu, wszędzie tylko gdzie mam zasięg internetowy. Chciwość, pazerność? Gdzie tam... Ja po prostu lubię mieć domkniętą sprawę do końca. I gdy nawet nie muszę tego robić, to chce, lepiej się z tym czuje. Nie zaprzątam sobie tym głowy, mam wolny umysł i wtedy mogę się odprężyć. Wiadomo, ciągle praca jest kosztem spędzania czasu z rodziną, dlatego podejmę się tego wyzwania głównie dla nich. Trzmajcie kciuki! 

 

Magda.maly  Postanowienia noworoczne śpią już dawno, przykryte warstwą kurzu od paru ładnych lat.. I o ile pamięć mnie nie zawodzi, to w podpunkcie którymś z rzędu 30, może 40, zostało zanotowane skromne: "Więcej snu". Jako że, wraz z nadejściem 2013 r. nie uczyniłam takiego to oto spisu, tkwię sobie w niezorganizowaniu, które wcale słodkim stanem nie jest.. Z zeszłorocznych podsumowań wychodzi mi, że kocham kołdrę, kocham poduszkę, koc, kocyk, prześcieradło, materac, moje łóżeczko - tak kocham spać! Ale ta miłość nie przeszkadza mi o 1 w nocy być niby to w łóżku, ale poza nim.. W odległej buszować przyszło mi sieci i wszystko składnia i "ładnia" i myśli i słowa plączą mi się niewymownie. A rankiem, nie będę skowronkiem, tylko "dzień dobry zombie". Nocna Magda idzie więc w zapomnienie, dzisiaj ruszam na wcześniejszy podój sennych marzeń! W końcu marzenia się spełniają i warto dłużej śnic ;) 

 

Zanetkag Po przeczytaniu pierwszego kroku myślę: serio tylko tyle?? A więc wzięłam kartkę i piszę po pierwsze... hmmm no właśnie dlaczego to robię i zawiecha, szukałam w głowie ładnie brzmiących sformułowań, denerwowałam się ze wszędzie te same oklepane regułki o szczęściu i lepszym samopoczuciu a jednak o to w tym wszystkim chodzi: być szczęśliwym! Choć nie ma nic od razu to wiem, że doprowadzą mnie do tego małe kroczki. 

 

Lili Palenie rzucałam już kilka razy ale tym razem twardo sobie postanowiłam, że się uda. Wczoraj popołudniu zapaliłam ostatniego papierosa dziś nerwowo obgryzam usta albo zaczynam pochłaniać jedzenie, wiem że każdego dnia będzie coraz łatwiej aż w końcu nałóg stanie się przeszłością. Pomysł z plastikowym patyczkiem w moim przypadku jest bardzo pomocny bo nie muszę maltretować już moich biednych warg :) 

 

Izabela.idzi O ile w tygodniu nie mam problemu z zaleganiem przed telewizorem, to w soboty bywał on załączony praktycznie od rana - tylko po to, by gadał, podczas gdy ja sprzątając słuchałam jednym uchem różnych wiadomości ze świata. Jednak wczoraj powiedziałam basta! Do słuchania jest radio. Pilot wrzuciłam do szuflady, z telewizora tylko starłam kurz. Nawet nie sprawdziłam ramówki na popołudnie i wieczór. Zamiast spędzać sobotni wieczór na kanapie przy kolejnej już powtórce jakiegoś amerykańskiego hitu sprzed piętnastu lat, zaopatrzona w czapkę, wygodne buty i mego mężczyznę u boku wybrałam się na spacer. Dawno się tak świetnie nie bawiłam, okazało się, że przemierzyliśmy wiele kilometrów, a nawet nie wiedzieliśmy kiedy! Spacerując, obserwowaliśmy budynki, wspominaliśmy, co gdzie było, gdy byliśmy dziećmi. Zauważyliśmy rzeczy, na które nie zwracamy uwagi w codziennym pędzie - jak bardzo zmieniły się mijane przez nas sklepy, domy, parki, ulice... Takiego filmu nie zobaczę nigdy w telewizji. 
1 2345678910111213141516171819202122