Przejdź do treści

Witamina D – ładujemy baterie

Witamina D – ładujemy baterie
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Witamina D bierze się ze słońca. Pod naszą szerokością geograficzną długotrwałe upały są rzadkością, lato jest więc najlepszym czasem, żeby czerpać z dobroczynnych promieni to, co najlepsze.

Podczas wakacji obowiązkowo: czapka z daszkiem albo kapelusz z szerokim rondem, krem z mocnym filtrem i ciągłe wołanie do cienia. Przyzwyczailiśmy się, że silne słońce to zło i dzieci trzeba przed nim bezwzględnie chronić. Nie do końca słusznie.

Witaminę D w kroplach znają chyba wszyscy rodzice, podaje się ją niemowlętom w ramach profilaktyki krzywicy. Ale to nie wszystko, co witamina D potrafi. Odpowiada m.in. za zdrowie kości i mięśni, prawidłowy rozwój komórek, odporność organizmu, a nawet dobre samopoczucie i potrzebna jest nie tylko najmłodszym. Dobra wiadomość jest taka, że skóra człowieka ma zdolność wytwarzania witaminy D pod wpływem promieni słonecznych. Zła – w Polsce słońce operuje wystarczająco mocno jedynie przez kilkanaście tygodni w roku.

Ważna rzecz: promienie UV niezbędne do syntezy witaminy D nie przenikają przez szybę. Żeby korzystać z mocy słońca, trzeba wyjść na zewnątrz i – uwaga – nie osłaniać skóry ani ubraniem, ani kremami z filtrem. Brzmi jak bluźnierstwo, ale już 20-30 minut dziennie na słońcu, z odkrytą twarzą, ramionami i nogami wystarczy. To da się zrobić. Potem – do cienia i smarujemy.

W chłodniejszych miesiącach, gdy słońce jest niżej nad horyzontem i operuje słabiej, a godzin słonecznych w ciągu dnia jest zdecydowanie mniej (czyli w naszym przypadku od września do kwietnia) pozostaje czerpanie witaminy D z produktów spożywczych i apteczna suplementacja.

Najbogatsze w witaminę D pokarmy to tran, żółtko kurzego jaja, tłuste ryby i wątroba. Dzieci są różne, ale u większości ani tran (nawet ten smakowy), ani ryby, ani wątróbka nie znajdują się na czele listy ulubionych pokarmów. Jak by jednak nie było, witamina D z przewodu pokarmowego nie wchłania się w wystarczającej ilości, dlatego gdy tylko możemy, stawiajmy na rozwiązanie najprostsze – mądrze dawkowane słońce.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Leczenie onkologiczne – to nie tylko utrata włosów. Jakie są skutki radioterapii i chemioterapii?

Jesteś w grupie ryzyka? Nie bój się badań!

Iwona Xiężopolska-Krzyżańska: modliłam się zaledwie o pół roku, a dostałam od Boga jeszcze kilka lat

Myślisz, że rak piersi cię nie dotyczy? Nie bądź taka pewna

HZ kontra mity #3 Połóg

doktor michał lipa przodem

Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety

Badania piersi – w jakim dniu cyklu je robić?

„To, że nie mamy cycka, to nie znaczy, że nie jesteśmy kobietami”. Alicja Czarnecka o życiu po raku

chirurg Paweł Kabata sodchyla sięod biurka na którym stoi komputer

Onkolog dr Paweł Kabata: Lekarze to nie wyrachowane i sfrustrowane dranie

„Jakby lekarz chciał mi powiedzieć, że jestem za młoda na raka”. Ania Domiańczyk o życiu z rakiem

Przewodnik po badaniach piersi – jakie i kiedy warto zrobić?

5 naturalnych źródeł magnezu

5 naturalnych źródeł magnezu