Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Lista Zwycięzców

 

Lista Zwycięzców

z dnia 15 stycznia 2013r.

coffeeblack żadne patyczki...chrupałam marchewkę. zawsze jakieś zajęcie i dodatkowe profity :) faktycznie, nie wiem skąd to rozdrażnienie, ale poradziłam z nim sobie poprzez male prywatne domowe SPA. Ciepła kąpiel, zapach ylang ylang, maseczki i kremy na wszystko co się tylko da. Wieczór minął szybko i przyjemnie, do tego nareszcie wcześnie poszłam spać., a na dobranoc jeszcze filiżanka naparu z melisy i gruszki. Mimo wszystko dziś rano wstałam z bólem głowy i jeszcze większym rozdrażnieniem. Dobrze, ze wczoraj wracając z pracy na peronie ktoś poprosil mnie o poczęstowanie papierosem, a ja oddałam mu całą paczkę. Gdybym ją miała dziś przy sobie obawiam się, że mimo wszystko zapaliłabym. Nie mam, nie kupię, nie zapalę. Siedzę i jem slupki z marchewki
żelka ieczór bez stresu? Czekolada? kto się z tym nie zgodzi? Zaczęłam od zrobienia zakupów...co wycisza? Nadal w głowie tylko czekolada;)Zawsze jak jestem zła, smutna czy przygnębiona zajadam się czekoladą...chyba nie tylko ja tak mam;) Myśl kreatywnie...po obejściu całego sklepu znalazłam jednak wiele ciekawych propozycji i kupiłam świeczki lawendowe,olejek lawendowy do kąpieli, kadzidełka. Wracając minęłam las...chwileczkę pomyślałam...mam las pod nosem, a nigdy nie miałam czasu,żeby się w nim zaleźć? Zawróciłam z piskiem opon;) Spacer po lesie to było to coś...idealny sposób, żeby znaleźć się z dala od tego zgiełku i codzienności...przypomniałam sobie, że objęcie drzewa korzystnie wpływa na zdrowie. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Po powrocie do domu wylądowałam w wannie słuchając relaksującej muzyki i czytając jedno z kolorowych czasopism, oraz przegryzając czekoladę i poczułam faktycznie wyciszenie całego organizmu...Od tej pory obiecuję resetować się w ten sposób przynajmniej raz w miesiącu.
marika Scrable online to jest to! I w dodatku po angielsku...czyli dwa w jednym! I rozrywka i nauka ;) Nie mam karteczek z klejem ;/ Czas pójść do sklepu i kupić, bo mam postanowienie nauczenia się języka rosyjskiego. Już od jakiegoś czasu słucham rosyjskich piosenek,.. są piękne! :)
Elenael Pierwszy krok za mną. Słówka były, krzyżówka też (: oba zadania wykonane w języku rosyjskim. Teraz już będę wiedzieć jak jest równoległy i podnosić do potęgi w tym języku. A krzyżówka, którą znalazłam w jednej z książek nie poszła tak łatwo, bo starałam się nie oszukiwać i przypomnieć sobie lub domyślić się słówek które mają ją wypełniać... Trochę to trwało, ale w końcu się udało. Jestem z siebie dumna (:
serrrdelek  Perspektywa porannego posiłku w konfrontacji z wizją snu dłuższego o kilkanaście cennych minut przegrywała u mnie w 99% przypadków (ten 1% należał do wyjątków potwierdzających regułę). A ponieważ zasadniczą wadą śniadań jest fakt, że dziwnym trafem ZAWSZE wypadają z rana, można się domyślić, że jednakowo często ponosiły klęskę. Aż do dzisiaj. Po paru sekundach wewnętrznej walki (kliknąć na komórce opcję „drzemka” czy jednak wstać?) zdecydowałam się dobrowolnie porzucić ciepłą kołdrę i zejść do kuchni. Szaleństwo! Jednak po upływie kolejnych czterech minut, kiedy z apetytem pochłaniałam jajecznicę z pieczarkami i wyhodowanym w doniczce szczypiorkiem, razem z pełnym żołądkiem i rozanielonym podniebieniem uznaliśmy moją decyzję za jak najbardziej słuszną. Poranną ucztę zwieńczyłam kubkiem ciepłego kakao i mocnym postanowieniem jutrzejszego REPLAYu. Oby tylko wystarczyło silnej woli. BTW, czy istnieją telefony bez opcji „drzemka”? Chyba sobie taki kupię...
maria.krzywinska.3 Moja wina,nie jadałam śniadań w ogóle,a tych zdrowych tym bardziej. Śniadaniem był obiad..."Taki już mam tryb życia"-wieczny pośpiech....ale to zmieniła sałatka,którą zmieszałam z naturalnym jogurtem i popiłam sokiem z malin,który dostałam od babci :* Cóż dzień wyglądał inaczej,zwolnił tempo ,no chyba ,że ja wzmocniona po prostu dorównywałam mu kroku....silniejsza o witaminy C...:)
vaniliam Miałam dzisiaj spotkanie z gatunku tych NaprawdęBardzoBardzoWażnych spotkań, nie dość, że zawodowe (a stawiam w zawodzie pierwsze kroki ), to na dodatek towarzyszyła mi podczas niego własna babcia,o której powiedzenie, że jest Perfekcyjną Panią Domu, to zbyt mało :) Wiecie na pewno jak to jest - prysznic trwa dłużej niż zwykle, szczotka raz po raz spada na podłogę, koszula gdzieś się zagubiła, maskara nie chce się odkręcić, wełniany szalik pobrudził kurtkę, a buty wyjątkowo po prostu nie dają się założyć! Na szczęście tym razem, mimo licznych przeciwności losu i rzeczy martwych, sama sobie mogę przyznać Odznakę Punktualności - nie spóźniłam się!!!! Pobudka 25 minut wcześniej okazała się zbawienna i doskonale poradziłam sobie z wszystkimi nieszczęściami, które spotykały mnie jak co rano :) Tym razem humoru nie zepsuła mi nawet nieoczekiwana wizyta listonosza - i tu niespodzianka, otworzyłam drzwi kompletnie ubrana i pomalowana, a nie jak zazwyczaj - w szlafroku i z nieco obłąkanym, zaspanym spojrzeniem :) Nawet babcia była ze mnie dumna! Nie zawiodłam!

 

karolina.litewka  Do tej pory moim głównym wysiłkiem fizycznym był codzienny bieg na pociąć, na który oczywiście notorycznie zasypiam. :) Aby poprawić swoją sprawność fizyczną, biorę udział w tym wyzwaniu. Zobaczycie, uda mi się! :) Dzisiejsza seria ćwiczeń - wykonana. Trzymajcie za mnie kciuki. I ja Wam życzę powodzenia i wytrwałości! :)
paulina.toda.3 Akcja LATO 2013 uważam za otwartą! Trzeba się za siebie wziąć, żeby jakoś wyglądąć i świetnie się czuć. Bardzo podoba mi się pomysł tej strony, zamierzam realizować wybrane przez siebie wyzwania ( a powiem szczerze jest ich sporo). Zaczynam od tej, życzę Wam oraz sobie powowdzenia!

 

tak.jarajsie uwielbiam jeść śniadania, bo poprawiają od rana humor i dodają dawki energii ! szkoda, że nie zawsze znajdujemy na nie czas, ale krok 1 wykonany. Teraz wystarczy wprowadzić go do praktyki codziennej :) p.s dzisiaj był twarożek ze szczypiorkiem i chlebem pełnoziarnistym, co jemy jutro, hmm?
1 2345678910111213141516171819202122