Przejdź do treści

Jak zrobić smogowy detoks?

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Kiedy pisałem dla was o tym, jak poznać, że czas na smogowy detoks, obiecałem, że niedługo napiszę też, jak go robić. Jednak teraz ważniejsze wydaje mi się to, by ostrzec was, czego nie robić…

Albo raczej gdzie tego nie robić, bo w tym wypadku to jest najważniejsze.

Kiedy z okazji igrzysk olimpijskich, które w 1996 roku odbywały się w amerykańskiej Atlancie, podjęto kilka decyzji, które miały poprawić jakość powietrza i ilość zanieczyszczeń, które w nim wisiały, w fascynujący sposób zmieniła się liczba przyjęć do szpitali. Liczba związanych z astmą wizyt u lekarzy spadła o 42 proc. A hospitalizacji astmatyków było mniej o 19 proc. Wniosek z tego można wyciągnąć m.in. taki, że na smogowe problemy dobrze robi czyste powietrze, więc kiedy chcemy się odtruć ‒ najlepiej wyjechać do miejsca, gdzie ono jest.

Tutaj jednak zaczynają się schody. Gdzie bowiem wyjeżdżamy, kiedy chcemy złapać oddech? Wyjeżdżamy na wieś. Tymczasem kiedy w zimie chcesz się odtruć, to przede wszystkim…

1. Nie wyjeżdżaj na wieś. Chyba że w wysokie góry, do lasu albo jeszcze lepiej nad morze. Wbrew obiegowej opinii w Polsce, przynajmniej w zimie, powietrze w małych miejscowościach jest gorsze niż w wielkich miastach. Wszystko dlatego, że generalnie jest u nas tak, że im więcej dymiących kominów, tym gorzej. W niewielkich, nawet uzdrowiskowych i wypoczynkowych miejscowościach, toksycznego dymu jest zwykle bardzo, ale to bardzo dużo. Przykładem najbardziej znanym jest niewielka podkrakowska Skała, miejscowość leżąca w otulinie parku narodowego, której pod względem smogu udało się niedawno zawstydzić Pekin. Ale źle jest nawet tam, gdzie leczy się ludzi na płuca. Zwłaszcza na południu kraju, gdzie wieje mniej niż nad morzem, i w miejscach, w których zabudowa jest gęsta. Dlatego wyjechać, żeby pooddychać, owszem, można, ale nie wszędzie. Przed wybraniem miejsca warto sprawdzić, jakie powietrze jest tam, dokąd jedziemy. W takiej na przykład Warszawie jest, paradoksalnie, lepsze niż w większości małych miasteczek.

2. Oprócz tego nie inhaluj toksyn. Im ich mniej w organizmie, tym łatwiej się ich pozbyć. Ograniczyć oddychanie zanieczyszczeniami można na kilka sposobów. Pierwszy i polecany najbardziej jest taki, że dobrze jest rzadziej wychodzić z domu, a w nim korzystać z oczyszczacza powietrza. Nie jest to wprawdzie tania zabawka i ma swoje minusy, ale w czasie smogu się przydaje. Poza tym, zwłaszcza kiedy planujemy spacer koło ruchliwej ulicy lub przez dzielnicę domków jednorodzinnych, pomaga dobra maska antysmogowa. Alergolodzy radzą też, by po każdym zimowym spacerze płukać nos wodą morską, a gardło wodą zwyczajną – nawet z kranu.

Ale poza tym przytrucie organizmu smogiem to przytrucie podobne go każdego innego. Kiedy czujemy, że miejskie (i – jak widać powyżej – nie tylko) środowisko daje nam popalić, to warto zafundować sobie klasyczne metody detoksu. Tym bardziej że świat, jak mówią niektórzy, jest dziś generalnie toksyczny i truje nas nie tylko smog. Nawet jak nie pomoże to na pyły wiszące w powietrzu, to pomoże organizmowi sprawniej radzić sobie z toksynami i poczujesz się lepiej. Czyli:

3. Wypoć się, ale nie biegając, tylko w saunie. Pocenie się to świetna metoda na detoksykację organizmu. Jednak kiedy powietrze jest złe, to lepiej nie pocić się na zewnątrz i, na przykład, darować sobie bieganie. Lepiej skorzystać z sauny, która należy do najlepszych metod odtrucia, a stosowana regularnie wydłuża życie – czego dowodzi choćby długowieczność Skandynawów.

4. Pij wodę, żeby ułatwić pracę nerkom, które wypłukują toksyny z organizmu. Byle była to woda dobra, o czym więcej przeczytasz tutaj.

5. Skorzystaj z któregoś z pięciu pomysłów Kasi Bem na jednodniowy detoks.

6. Jedz i pij dużo rzeczy bogatych w przeciwutleniacze, których bogatym źródłem jest na przykład czerwone wino. Niezdrowe dopiero wtedy, kiedy z nim przesadzisz. (O tym więcej tutaj)

Zerknij po prostu na to, co pod hasłem detoks znajdziesz w Hello Zdrowie, i wybierz coś dla siebie.

Warto raz na jakiś czas z tego korzystać. Żyjemy w świecie, w którym nie tylko powietrze bywa trujące.Trzeba o siebie dbać. I dbać o to, żeby organizm mógł o siebie dbać.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

dziewczyna i chłopak w maskach smogowych

Smog zwiększa ryzyko raka jamy ustnej

kobieta na rowerze w masce anty smogowej

Smog zabił w Polsce w ciągu roku 11 tysięcy osób

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

7 nawyków gorszych niż palenie papierosów

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek