Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Kilka faktów o chrapaniu

Kilka faktów o chrapaniu
Ilustracja: shutterstock
Czterech na pięciu mężczyzn po czterdziestym roku życia chrapie – wynika z badania TNS Polska. Lekarze ostrzegają, że to problem dotyczący nie tylko komfortu snu chrapiącego i osób odpoczywających w jego towarzystwie. To przede wszystkim poważny kłopot zdrowotny.

Powodem chrapania są najczęściej niedoskonałości w budowie wnętrza nosa. – Skrzywiona przegroda, obrzęki, polipy nosa. To wszystko sprawia, że nasze drogi oddechowe mają zmniejszoną drożność i pojawiają się trudności z nabraniem powietrza do płuc. To z kolei powoduje, że w nocy, gdy śpimy, otwieramy usta, oddychamy właśnie przez nie i zaczynamy chrapać – tłumaczy otolaryngolog doktor Michał Michalik.

Im głośniej chrapiemy, tym większy mamy problem

Zdarzyło ci się kiedyś wybudzić ze snu przez własne chrapanie? Pomyślałeś sobie „Było tak głośno, że wydawało mi się, że chrapie ktoś obok mnie”? – Właśnie głośne i nierówne chrapanie to najpoważniejszy kłopot. Po pierwsze dlatego, że przeszkadzamy osobom, które śpią obok nas w łóżku. Po drugie dlatego, że możemy przeszkadzać też śpiącym w sąsiednim pokoju. Po trzecie, bo głośniejsze chrapanie może świadczyć o większej niedrożności nosa – mówi doktor Michalik. Kolejny sygnał, po którym zapalić powinna się lampka ostrzegawcza, to zmęczenie po przebudzeniu i zakwasy odczuwane w mięśniach międzyżebrowych. – Dla osoby, która chrapie, wciąganie i wypuszczanie powietrza w nocy to ogromny wysiłek powodujący potem senność i rozdrażnienie w ciągu dnia – dodaje lekarz.

Mężczyźni chrapią częściej niż kobiety

Statystycznie na dziesięciu chrapiących mężczyzn chrapie tylko jedna kobieta. Dlaczego? Bo u mężczyzn występuje więcej czynników ryzyka związanych z chrapaniem takich jak otyłość i nadwaga, palenie papierosów, większy obwód szyi, nadużywanie alkoholu (i sięganie po kieliszek przed snem) czy niedoczynność tarczycy. – U mężczyzn problem chrapania pojawia się po czterdziestym roku życia. U kobiet zdecydowanie później, bo zwykle dopiero po menopauzie, czyli po pięćdziesiątce – mówi lekarz.

Chrapanie a bezdech senny

Chrapanie to nie to samo co bezdech senny. Ale każde nieleczone chrapanie skończy się bezdechem. Bezdech i chrapanie przyniosą podobne efekty. – Bezdech senny to sytuacja, kiedy pacjent po śnie nie czuje się wypoczęty i zregenerowany. Nie dochodzi u niego do fazy snu głębokiego, a jego ciśnienie tętnicze nie obniża się w czasie snu jak u zdrowych osób. Samo chrapanie, choć bywa uciążliwe, nie jest chorobą. Traktujemy je raczej jak objaw problemów ze zdrowiem. Gdy laryngolog stwierdzi stały brak przepływu powietrza w czasie snu przez górne drogi oddechowe, możemy mówić o bezdechu śródsennym, czyli o chorobie – tłumaczy doktor Michalik. Z bezdechem w Polsce zmaga się półtora miliona osób. W większości to oczywiście mężczyźni.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij